Thursday, August 1, 2019

Idea dywersyfikacji oszczędnościach

Jedna z najważniejszych (podstawowych) zasad inwestycyjnych brzmi: „nie wkładaj wszystkich jajek do jednego koszyka”. Dlaczego? Zarządzanie kapitałem w jednym obszarze wydaje się rozwiązaniem bezpiecznym, ale tak naprawdę przy niewielkim ruchu spadkowym inwestor traci ogromne środki, często bez możliwości szybkiego wyjścia. Dywersyfikacja daje znacznie większe możliwości, bezpieczeństwo psychiczne i wiele innych plusów, o których wypada chwilę podyskutować.

Czym w ogóle jest dywersyfikacja?

Dywersyfikacja to podział oszczędności pomiędzy wiele instrumentów inwestycyjnych w przedziale od maksymalnie bezpiecznych (lokaty bankowe, obligacje skarbu państwa, obligacje korporacyjne) po poważnie ryzykowne (Forex, papiery wartościowe, metale szlachetne, chociaż złoto przejawia dużą stabilność w czasach kryzysowych). Dywersyfikacja to inaczej różnicowanie. Zasada dywersyfikacji kapitału nie zadziała, jeżeli przenosisz pieniądze pomiędzy projekty z tego samego sektora. Każda inwestycja posiada pewien stopień ryzyka. Dywersyfikacja zakłada, że nawet strata w kilku obszarach nie jest w stanie powstrzymać portfela przed wzrostem. Jedna lub dwie inwestycje zgodnie z zasadą Pareto przynoszą spodziewane stopy zwrotu, często dwucyfrowe nawet w okresie kryzysowym.

Jak najprościej zastosować zasadę dywersyfikacji?

Pierwszy przykład widać w lokatach krótkoterminowych oraz długoterminowych. Lokata krótkoterminowa charakteryzuje się stosunkowo niskim oprocentowaniem, ale gwarancją dużej płynności. Lokata długoterminowa daje większe zyski, ale mocne ograniczenie płynności. Wystarczy, abyś przemyślał, ile pieniędzy potrzebujesz na niespodziewane wydatki, aby wykorzystać zasadę optymalizacji kapitału. Bardziej zaawansowana dywersyfikacja polega na samodzielnym tworzeniu struktur pomiędzy lokatami bankowymi, a akcjami spółek dywidendowych, czy obligacjami emitowanymi przez korporacje. Dla osób o niskiej tolerancji ryzyka zaleca się podział portfela w widełkach 60/20/20. Co to oznacza? 60% oszczędności przenieś na lokaty, 20% na obligacje, a 20% na akcje i najbardziej ryzykowne instrumenty inwestycyjne. W ten sposób nie stracisz korzystnych wahań cyklu koniunkturalnego (hossa kontra bessa). Do poważnych inwestycji potrzebujesz rozwoju w analizie technicznej (czytanie wykresów) oraz fundamentalnej (rozpoznawanie niedowartościowania spółek w ramach analizy sprawozdań finansowych), jeżeli stawiasz na długoterminowe zamrożenie oszczędności.

Dywersyfikacja uniemożliwia stratę wszystkiego

Dywersyfikacja nie oznacza utrzymania stałego portfela, ale nieustanną zmianę, zamykanie nieopłacalnych pozycji bardzo szybko i czekanie na inne okazje. Dzięki dywersyfikacji nigdy nie stracisz 100% portfela, a to najważniejsze założenie dla inwestorów indywidualnych. W jednej nieudanej inwestycji tracisz najczęściej 80-90%, co uniemożliwia dalsze działania. W dywersyfikacji uwzględniaj rodzaj rynku, sektor, a nawet geografię.